Witajcie.
To znowu ja, przybywam do Was z moja pierwsza recenzją. Jak
już wspomniałam we wcześniejszym poście recenzja będzie książki pt.: Mroczna
Bohaterka, kolacja z wampirem. Przyznam się Wam, że czytałam wiele recenzji żeby
mieć jakieś porównanie, ale postanowiłam pisać po swojemu, nie trzymając się jakiś
tam reguł. Ok no to zaczynamy.
____________________________________________
Najpierw powiem Wam jak się na nią natknęłam, a otóż byłam w
odwiedzinach u mojej siostry która też uwielbia czytać książki i rozmawiałyśmy o
tym, że już dawno nie czytałyśmy żadnej książki która pochłonie nas bez
opamiętania po czym ona właśnie zaczęła opowiadać o tej książce że jest ona, że
podobno jest na wzór ‘Zmierzchu’ Stephenie Meyer , ale że ostrzejsza. Wiec to
mnie zaciekawiło i postanowiłam ją zakupić. Jednak zasiadłam to niej dopiero
teraz ponieważ byłam w trakcie czytania bodajże Greya.
Teraz kilka słów o autorce, Abigail Gibbs która jest
brytyjska studentka literatury na Oxfordzie. Na początku Mroczną Bohaterkę
publikowała w Internecie pod pseudonimem Cansel2. Ma 19 lat, powieść zaczęła pisać w wieku bodajże
15 lat, ale nie jestem pewna. Najśmieszniejsze jest to, że autorka jest od 6
roku życia, wegetarianką a napisała naprawdę krwawą książkę ponieważ w
niektórych momentach czytając sceny grozy dostaje gęsiej skórki. I tak po 3
latach bycia internetową gwiazda dziewczyna postanowiła wydać książkę, która
stałą się wielkim hitem w Wielkiej Brytani czy też w Ameryce.
Przejdźmy teraz do sedna sprawy, a mianowicie o czym jest
książka. Tak wiec jak już sam tytuł nosi, powieść jest o wampirach, dokładniej
o wampirze królewskiego rodu. Drugą główna bohaterka jest śmiertelna 17 letnia
dziewczyna o fiołkowych oczach, Violet Lee która znalazła się w nieodpowiednim
miejscu, o nieodpowiedniej godzinie. Książka rozpoczyna się tym, że nasza
Violet bardzo późnym wieczorem czeka na swoja przyjaciółkę Ruby na Trafalgar
Square, która poszła gdzieś z nowo poznanym chłopakiem z imprezy. Kiedy już
Violet miała iść do domu coś przykuło jej uwagę, a podświadomość kazała się jej
ukryć. Po dłuższym czasie ukazały się jej sylwetki mężczyzn, po chwili
dziewczyna była świadkiem licznych morderstw. Tam również poznaje Kaspara
Varna, pojmuje ja i wywozi do swojej posiadłości, gdzie ma zostać tam na zawsze
lub dobrowolnie stać się wampirem.
Dużo momentów kojarzyło mi się ze Zmierzchem np. posiadłość,
granice czy tez spotkanie na polanie. Ale podobno to miała być odpowiedz na tą książkę.
Jestem pełna podziwu dla autorki która w tak młodym wieku potrafiła napisać naprawdę
fajną książkę. Przyjemnie się ja czyta oczywiście pomijając drastyczne wątki,
ale nie wyobrażam sobie by ta powieść mogłaby być delikatniejsza. Denerwowały
mnie przekleństwa, ale da się przeżyć.
Nie będę oceniała w skali od 1 do 10, ponieważ to nie ma
sensu. Książka jest naprawdę fajna i godna polecenia. Nie mogę się doczekać
kolejnego tomu, jednak nie wiem ile ma ich być.
To tyle na dzisiaj.
Mam nadzieje, że znośnie mi to wyszło. ;)
.jpg)